infolinia (pon-pt | 10:00 - 17:00):

22 266 84 88
801 011 608

 

fax: 22 266 80 84
e-mail: kontakt@groteka44.pl

GG online (kliknij i pisz):
GroTekarz Kamil
GroTekarz Tadeusz


Odbiór osobisty:
Warszawa Białołęka - sprawdź

Kategorie

Gra planszowa Domek - recenzja

Wstęp


Piątek wieczór - wreszcie nastał weekend! Po ciągnącym się niemal w nieskończoność, wypełnionym po brzegi stresem, pośpiechem i kolejnymi życiowymi porażkami tygodniu roboczym. Przede mną upragnione dwa dni spokoju dla zszarganych nerwów oraz odpoczynku dla umęczonego ciała. Dwa dni wytchnienia, kiedy nic nie muszę, a mogę wszystko! Dwa dni słodkiego lenistwa…

Oczywiście tuż po tym, jak powieszę moją żonę mojej żonie Zosi nową, „śliczną i praktyczną” szafkę na ścianie.

A co mi tam. Nawet lepiej! Nic przecież nie smakuje tak dobrze, jak w pełni zasłużony odpoczynek - tzw. „odpoczynek sprawiedliwego”. Godzinka roboty i będę wolny. Muszę tylko odpowiednio zaprogramować się przed snem, obudzić się w miarę wcześnie, a następnie bez zbędnych ceregieli zabrać się do realizacji zaplanowanego przedsięwzięcia. Prościzna.

[…]

Sobota. Wstaję skoro świt. Szybkie mycie zębów, spacer z psem, małe śniadanie i… do pracy rodacy! Wyjmuję skrzynkę z narzędziami i przygotowuję sobie wszystkie niezbędne akcesoria:

  • wiertarka - jest
  • przedłużacz - jest
  • wkrętarka - jest
  • odkurzacz w pogotowiu - jest
  • wiertła (szóstka na dobry początek, ósemka do rozwiercania otworów) - są
  • kołki - są
  • młotek - jest
  • poziomica - jest
  • miarka - jest
  • ołówek - gdzie w tym pierońskim mieszkaniu podziewają się wszystkie ołówki?! Zosia!

[…]


Sobota, godzina 21:47.

Cholerna ściana nośna! Cholerny żelbet! Cholerne metalowe zbrojenia! Cholerne stępione wiertło! I jak na litość boską mogłem zapomnieć o włączeniu cholernego udaru?!
Nieważne. Skończyłem. Do ciszy nocnej pozostało 13 minut, ale z sąsiadami i tak mam już mocno na pieńku. Ledwo trzymam się na nogach, w oczach mi ciemnieje, z trudem zachowuję przytomność.

Za to szafka… Szafka prezentuje się wspaniale! „Śliczna i praktyczna” - teraz naprawdę to dostrzegam! Doskonałe gatunkowo drewno, subtelny matowy lakier, optymalne rozmieszczenie półek. No i oczywiście idealnie wymierzona wysokość, równie idealne wypoziomowanie, a także solidne zamocowanie na grubych wkrętach i mocnych kołkach. Przetrwa pokolenia.

Muszę również przyznać, że żona wybrała dla niej perfekcyjne miejsce. Jakim sposobem wytrzymaliśmy do tej pory bez niej, z tym szkaradnie wyglądającym i zaburzającym fengshui całego mieszkania pustym kawałkiem ściany?! Teraz jest o niebo lepiej. Nie. Teraz jest po prostu doskonale! Jestem z siebie bardzo dumny. Całe moje wyczerpane ciało przepełnia satysfakcja i… ból, który w przeciwieństwie do satysfakcji z pewnością przetrwa do końca weekendu.

Ach… Gdyby tylko się dało zawieszać szafki, malować ściany, kłaść tapety, skręcać meble i wymieniać podłogi bez tego całego zamieszania i wysiłku… Remonty, przeprowadzki i wszelkiego rodzaju przeorganizowywanie przestrzeni bez wątpienia stałyby się wówczas moim cotygodniowym hobby!


Grafika główna z rodzinnej gry planszowej Domek O, tak właśnie wyglądałby każdy nasz weekend!


Gra planszowa Domek - pierwsze wrażenia


Gra planszowa Domek jest rodzinna w pełnym tego słowa znaczeniu. Posiada w pełni uniwersalną tematykę, która z łatwością wpasuje się w gusta graczy w niemal dowolnym wieku i o niemal dowolnych planszówkowych doświadczeniach. Usadzi przy jednym stole kilka różnych pokoleń, wszystkim zapewniając przyjemne doznania z rozgrywki.

Pierwszym co ujrzymy, sięgając po grę, będzie oczywiście pudełko. Lecz pudełko nie byle jakie, bowiem zawierające piękną, ociekającą wręcz optymizmem i szczęściem grafikę, która stanowi idealne podsumowanie kluczowych, charakterystycznych dla całego wspomnianego tytułu czynników - rodziny, przeprowadzki, remontu i wyposażania wnętrz.

Doznania towarzyszące właściwej eksploracji (pudełka) tytułowego Domku również będą mocno sielankowe.

Grafika zawartości gry planszowej Domek

W środku odnajdziemy:

  • śliczną, plastikową, czarną wypraskę, w kształcie Domku, zapewniającą doskonałe zorganizowanie pozostałych elementów gry,
  • zwięźle, lecz treściwie opisaną, 16-stronicową instrukcję,
  • klimatycznie wykonaną planszę główną, stylizowaną na coś w rodzaju stołu kreślarskiego (do przechowywania kart pomieszczeń oraz tzw. „dodatków” - fragmentów dachu, narzędzi i wyposażenia oraz pomocników),
  • 4 plansze graczy (po jednej na każdego gracza) przedstawiające puste - lecz nawet w tej formie pięknie prezentujące się - domki, z wolnymi slotami na 12 kart pomieszczeń,
  • 60 kart pomieszczeń, uwzględniających m.in. kuchnie, łazienki, salony, sypialnie, pokoje dziecięce, garaże oraz wiele innych różnorodnych wnętrz specjalnych,
  • 28 kart dachów - w różnych kolorach, a niekiedy także z dodatkowo punktowanym, uroczym poddaszowym okienkiem,
  • 20 kart pomagierów, narzędzi i dodatkowego wyposażenia, ułatwiających nam szybkie wykonanie pewnych czynności budowlanych/remontowych oraz pozyskanie atrakcyjnych detali opcjonalnych (np. jacuzzi, fortepianu lub domku na drzewie),
  • 10 żetonów wyposażenia - grubych, trwałych i równie „cukierkowo-ślicznych”, co w przypadku pozostałych elementy gry,
  • drewniany znacznik domku dla pierwszego gracza,
  • notesik do zliczania końcowej punktacji.

Cała zawartość gry planszowej Domek, oprócz dużej klimatyczności, odznacza się także dobrą jakością wykonania. Żetony, plansze i karty są grube oraz posiadają optymalną dla zachowania wysokiej wytrzymałości sztywność. Z ciekawostek warto wspomnieć ponadto, że ilustracje na kartach pomieszczeń tego samego rodzaju zostały zaprojektowane w taki sposób, aby tworzyć wspólny obrazek po położeniu ich bezpośrednio obok siebie. Dzięki temu trzyczęściowy salon - złożony z trzech różnych kart - rzeczywiście wygląda jakby stanowił jedną, spójną całość.

Grafika wyposażonego domku z gry planszowej Domek

Jeśli chodzi zatem o mojej zadowolenie z samych komponentów gry, wystawiam im ocenę 6/6.


Zasady gry


Gra planszowa Domek trwa 12 rund - tyle ile potrzeba do zapełnienia wszystkich (również dwunastu) pustych slotów pomieszczeń na planszach graczy.

Po rozdaniu każdemu z graczy jego planszy domku, na planszy głównej (w oznaczonych miejscach) umieszczamy talię kart dodatków (lewy górny róg) oraz talię kart pomieszczeń (lewy dolny róg), a następnie okrywamy spośród nich i wykładamy na poszczególne pola kolejno 4 karty z pierwszej z talii oraz 5 kart z drugiej.

Plansza główna z gry rodzinnej Domek

Najmłodszemu z graczy należy wręczyć znacznik pierwszego gracza. Teraz można już przystąpić do właściwej rozgrywki.

Akcja Domku skoncentrowana jest przede wszystkim wokół planszy głównej, z której gracze - korzystając z jednej jedynej akcji, jaką dysponują podczas gry - mogą w ramach swojej tury pobrać zestaw złożony z dwóch kart, znajdujących się w tej samej kolumnie (1x karta dodatku oraz 1x karta pomieszczenia, znajdująca się bezpośrednio pod wspomnianą kartą dodatku). Jak widać na załączonym obrazku, pierwsza z tychże kolumn różni się od pozostałych, zawierając tylko jedną kartę (pomieszczenia). W jego przypadku gracz nie pobiera zatem żadnej karty dodatku, ale w zamian otrzymuje znacznik pierwszego gracza (do momentu, kiedy inna osoba nie odbierze mu go na tej samej zasadzie).

Dobrane z planszy głównej karty pomieszczeń należy od razu umieszczać na naszej planszy Domku. Pozostałe karty (tj. dodatki) najczęściej odkładamy na bok do późniejszego wykorzystania lub zamieniamy na odpowiadające im żetony wyposażenia, które również lądują na naszej personalnej domkowej planszy (szczegółowe informacje odnośnie do sposobu działania kart dodatków znajdują się bezpośrednio w uwzględnionych w ramach nich opisach).

Karty przykładowych pomieszczeń z gry planszowej Domek

Zapełnianie kartami pomieszczeń pustych przestrzeni, obecnych w obrębie naszego Domku, podlega kilku dodatkowym zasadom:

  • W danej kolumnie pomieszczenia dokładamy od dołu, tj. niewolno nam umieścić pomieszczenia na danym slocie, jeśli bezpośrednio pod nim znajduje się inny pusty slot.
  • Każdy Domek ma 3 kondygnacje - parter (część piwniczną/garażową) oraz 1-wsze i 2-gie piętro. Karty piwniczne (z grubą, ciemnozieloną ramką oraz nazwą u góry karty) mogą zostać umieszczone tylko w ramach parteru. Pozostałe zaś (pozbawione obramowań oraz z nazwą u dołu karty) wyłącznie na wolnych slotach pierwszego lub drugiego piętra - o ile oczywiście spełniony zostanie warunek wspomniany w punkcie wyżej.
  • Pojedyncze pomieszczenia można rozbudowywać, tworząc wnętrza złożone z dwóch, a czasem nawet trzech kart. Na każdej z kart pomieszczenia, tuż pod jej nazwą, znajdują się oznaczenia odnoszące się do maksymalnej możliwej wielkości docelowego pomieszczenia - im bliżej wskazanego limitu znajdzie się nasze pomieszczenie, tym lepiej będzie ono punktowane na koniec gry. Ograniczeń tych niewolno oczywiście przekraczać.
  • W związku z wcześniej omówionym warunkiem oraz ogólnymi okolicznościami rozgrywki, może zdarzyć się czasem, że nie będziemy mogli umieścić już danego pomieszczenia na pustym slocie, obecnym w ramach naszej planszy domku (np. dobraliśmy kartę salonu, a jedyny wciąż wolny slot na naszej planszy bezpośrednio sąsiaduje z już istniejącym „trzy-kartowym” salonem). Wówczas taką kratę należy obrócić rewersem do góry i dopiero w tej formie umieścić ją na planszy. Będzie ona uważana za tzw. „puste pomieszczenie” (podlegające tym samym zasadom co pozostałe wnętrza, jednak niezapewniające żadnych punktów na koniec rozgrywki).

Gra toczy się w ten sposób, aż do kompletnego zapełnienia wolnych slotów pomieszczeń na planszach graczy. Trawa to ni mniej, ni więcej, lecz właśnie wspomniane wcześniej 12 rund. Domek jest bowiem tak obliczony, aby po ich upływie plansze graczy wypełniły się w całości oraz wyczerpaniu uległy wszystkie karty.

Kiedy to nastąpi, przechodzimy do ostatniego etapu rozgrywki - zliczania punktów. Otrzymuje się je za:

  • pomieszczenia - zgodnie z nadrukowanymi na nich symbolami (np. 1 pkt za salon złożony z 1 karty, 4 pkt. za salon złożony z 2 kart oraz 9 pkt. za salon 3-kartowy),
  • dachy - 3 punkty za ukończenie dachu (kompletny dach składa się z 4 kart), 5 dodatkowych punktów, jeśli dach jest w jednolitym kolorze (4 karty dachu tego samego koloru) oraz po 1 dodatkowym punkcie za każde uwzględnione w ramach dachu okno (przyznawane tylko, gdy uda się ukończyć cały, 4-kartowy dach),
  • bonusy wynikające z kart pomocników oraz funkcjonalności naszego Domku (tj. + 3 pkt. za co najmniej 1 łazienkę na każdym z dwóch pięter oraz + 3 pkt. za uwzględnienie w ramach naszej planszy domku co najmniej jednej sypialni, łazienki i kuchni),
  • wyposażenie - zgodnie z nadrukowanymi na żetonach wyposażenia wartościami liczbowymi.

Żetony wyposażenia z rodzinnej gry planszowej Domek

Zwycięzcą zostaje oczywiście ten z graczy, który zebrał najwięcej punktów (lub - w przypadku remisu punktowego - ten, który zebrał ich najwięcej i jednocześnie na obrazkach swoich kart pomieszczeń oraz dachów z oknem posiada sumarycznie najwięcej „poukrywanych” dzieci).


Klimat, złożoność i interakcja gry planszowej Domek


Czyli - tuż obok mechaniki - trzy najważniejsze czynniki każdej planszówki.

Klimat


W grze planszowej Domek klimat jest bardzo wyraźnie odczuwalny, mimo faktu, iż ów tytuł pozbawiony jest jakichkolwiek wstawek fabularnych. Czynnik ten silnie budowany jest bowiem przez wszystko inne - począwszy od ślicznego, cukierkowego pudełka, z praktyczną wypraską w kształcie Domku, przez planszę główną, plansze graczy, żetony wyposażenia oraz karty pomieszczeń, dachów, pomocników i narzędzi, aż po znacznik pierwszego gracza, będący malutkim, pomarańczowym, drewnianym trójwymiarowym domkiem.

Dzięki wszystkim tym elementom podczas rozgrywki zarówno młodsi, jak i starsi gracze faktycznie czują się, jakby pracowali nad projektem architektonicznym, jednocześnie dokładając wszelkich starań, aby finalny Domek nie tylko dostarczył im, jak największą liczbę punktów, ale także spełnił ich oczekiwania estetyczne.

Przykładowy domek z rodzinnej gry planszowej Domek

Złożoność


Wszystkie najistotniejsze zasady Domku wyjaśniłem Wam w ramach niniejszego blogposta. Wnioski nasuwają się same. ;-)

Interakcja


Poziom interakcji - zwłaszcza tej negatywnej - jest w Domku bardzo niewielki. Ogranicza się ona w zasadzie do walki o znacznik pierwszego gracza oraz karty na planszy głównej (kto pierwszy ten lepszy). Jak wspomniałem już wcześniej, tytuł ten jest dedykowany przede wszystkim rodzinom. Trudno się zatem dziwić, iż wyeliminowano z niego wszystko to, co mogłoby stanowić zarzewie konfliktów pomiędzy młodszymi uczestnikami zabawy.


Gra planszowa Domek - podsumowanie


Rodzinna gra planszowa Domek to pozycja o płynnej i niezwykle prostej do opanowania mechanice oraz bardzo lekkostrawnej tematyce. Doskonale nadaje się zarówno do samodzielnych dziecięcych rozgrywek, jak i do wykorzystania w ramach wspólnego spędzania czasu wolnego w gronie rodzinnym. Tytułem tym nie powinni być również zawiedzeni fani cięższych, wielogodzinnych planszówek, o czym - jako fan cięższych, wielogodzinnych planszówek - przekonałem się osobiście.

Na pochwałę zasługuje także optymalne skalowanie rozgrywki (tak samo dobrze grało mi się w dwie, trzy i cztery osoby) oraz spora regrywalność, uzyskiwana m.in. dzięki losowości kart.

Na zakończenie dodam, że Domek zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce w naszym autorskim rankingu 10 najlepszych rodzinnych gier planszowych, który opublikowaliśmy w ramach GroTekowego bloga jakieś 4 miesiące temu. Tak duże wyróżnienie powinno mówić samo za siebie (albo i nie ;-))!


GroTekowa ocena


Rodzinna gra planszowa Domek
Liczba graczy: 2-4
Zalecany wiek: od 7 lat
Czas gry: ok. 30 minut
Autor: Klemens Kalicki
Wydanie: polskie
Instrukcja: polska - pobierz
Losowość: niewielki wpływ
Interakcja: w istotnym wymiarze
Złożoność: bardzo prosta


Mechanika Klimat Regrywalność Wykonanie







Koniec


Mam nadzieję, że post był dla Was ciekawy. ;-)

Zachęcam do dalszego śledzenia nowo pojawiających się na naszym blogu wpisów. Za tydzień (lub dwa) zaprezentujemy Wam kolejną, w pełni rzetelną i profesjonalną, grecenzję. Tym razem wybitnej planszówki imprezowej - Szeryfa z Nottingham.

Pozdrawiam,


GroTekarz Kamil